czwartek, 23 lutego 2017

Beauty Bin # 30 : January 2017

W końcu zabrałam się za przygotowaniem postu z denkiem kosmetycznym za miesiąc styczeń. Dość długo nie mogłam się zabrać za ten post i prawie mamy końcówkę lutego i trzeba przygotować denko za luty więc dziś przyszła pora aby nadrobić zaległość.


 1. Szampon Garnier
No jestem w tym temacie nudna, ale to jeden z moich ulubionych kosmetyków. A moje włosy są po jego użyciu lśniące i takie miękkie. Super produkt za niską cenę.

2. BIOVAX - maseczka do włosów
Trochę rozczarowałam się tym produktem, a szkoda bo produkty BIOVAX są moimi faworytami. Niestety nie zauważyłam żadnej poprawy moich włosów, które po ciąży są w kiepskiej kondycji. Włosy były splątane i jakieś takie sztywne. Porażka a szkoda.

3. Pantene - odżywka do włosów
Produkt z Glossy Box. Próba produktu i niestety nic nie mogę więcej napisać niż to, że łatwo rozczesałam włosy po jego użyciu.


4. Nivea - balsam po prysznic
5. Pianka pod prysznic
Nawet nie wiem ile opakowań tych produktów zużyłam.... uwielbiam i będę kupować bo oba produkty są genialne. Balsam pod prysznic bardzo ułatwia mi pielęgnację kiedy mam mało czasu na nią a pianka jest cudownie przyjemna w użyciu.

 6. The Body Shop - żel po prysznic
Tak wiele razy zachwycałam się zapachami tych żeli, że The Body Shop powinno mi wysłać jakieś próbki...... pobożne życzenia..... hahaha
Ale no cóż kocham te zapach są takie cudowne.



7. Cashmere - puder rozświetlający w kulkach
Produkt z Glossy Box. Bardzo dobrze używało mi się tego produktu, cudownie się go rozprowadzało na twarzy. Zużyty do ostatniego grama.

8. CHLOE - dezodorant
Mój ulubiony zapach, który zawsze mam przy sobie. Tak właśnie pachnę ja.....

9. The Bath and The Body Shop - Żel antybakteryjny
Od momentu pojawienia się naszego Malucha zawsze mam przy sobie żel do rąk. Nie zawsze mam możliwość umycia rąk a muszę coś zrobić przy Maluchu. Pojemność idealna do torebki. Super produkt.


I tu zaczynamy produkty, których nie zużyłam i tak długo zalegały w szafce łazienkowej aż ich termin ważności został przekroczony

1.2. Ziaja - mleczka do demakijażu
Niestety w moim przypadku mleczka się jakoś nie sprawdzają. Oba produkty zaczęłam używać ale jakoś się nie polubiliśmy.

3.4.  Makosh - olejki do ciała
Produkty z Glossy Box. Oba miały krotki termin ważności i nie zdążyłam ich zużyć gdyż przypadły w okresie mojej ciąży. A w tym okresie nie chciałam eksperymentować z żadnymi nie sprawdzonymi wcześniej kosmetykami,



 5. Sephora - cienie do oczu
Niestety jakość tych cieni mnie nie zachwyciły a na dodatek zauważyłam, że oczy mnie swędziały.  Część cieni z tej firmy oddałam Chrześnicy a te używane przeze mnie do kosza.

6. Annabelle - cienie do oczu
Produkt z Glossy Box. Tu o koszu zadecydował kolor - niebieski. To nie mój kolor.....

7. Isa Dora - pomadka
Produkt z Glossy Box.Kolor tak mocno czerwony i niestety nie mój odcień

8. 9. AMBRE - pomadka i błyszczyk
Produkty z Glossy Box.  Tu też kolory nie moje


10. Odzywka do rzęs i brwi
Produkt z Glossy Box.Uczulił mnie strasznie.

11. Lirene - balsam do ciała
Produkt z Glossy Box. Balsam do skóry nadające jej lśniący połysk. Nigdy go nie uzyłam

12. DERMO PHARMA Skin Repair Expert ideal bronzer  
 Produkt z Glossy Box. Bardzo fajny produkt nadający skórze delikatnie brązowy odcień. Niestety nie zdążyłam do zużyć do końca.

13.Różne
 Produkty z Glossy Box. Różne serum do twarzy - niestety nie zdążyłam ich zużyć



1 komentarz:

  1. oooo, to dziwne że ci ta maseczka nie przypasowala. ogolnie biovax pearl jest genialny, ma dobry sklad. moze masz przeproteinowane wlosy? u mnie i kolezanek mega sie sprawdza

    OdpowiedzUsuń