wtorek, 14 lutego 2017

Summary of the year: June 2016

Dziś przyszła kolej na podsumowanie czerwca. To był fajny miesiąc z małą przerwą na 3 dniowy pobyt w szpitalu. Dużo nerwów i łez na szczęście wszytsko dobrze się skończyło.
Czułam się dobrze, nadal pracowałam, ćwiczyłam i powoli kompletowaliśmy rzeczy dla Malucha.
Powietrze pachniało tak jak tylko pachną czerwcowe wieczory.........  piwoniami, koszoną trawą, czereśniami...... To był cudowny miesiąc......

Niebo było piękne....


Tu w różowym kolorze


Piękny zachód  słońca


A tu jeszcze taki


Cudowny widok na Lublin


Jedynym koncertem na jakim byłam w zeszłym roku był koncert The Cranberries na Lubelskiej Arenie.



Czerwiec pełen był truskawek i czereśni


 A to ja.... w dość zaawansowanej ciąży


Patrząc na te zdjęcia tęsknię za długimi włosami








Moje kochane futerko


Dzielnie ćwiczyłam na zajęciach "Forma w ciąży"


 A oboje z Marcinem uczestniczyliśmy w zajęciach w Szkole Rodzenia


Weekendy zazwyczaj spędzałam tak.... na tarasie w domu moich rodziców


Ogród mojej Mamy pachniał bosko




Niestety na 3 dni trafiłam do szpitala......


 Małe przypomnienie szpitalnej diety




W domu zawsze starałam się żeby były świeże kwiaty







A tu pychotki na chrzcinach małej Basi




Ja nie mogłam się powstrzymać przed mrożoną kawą




I na koniec gniazdko, które znalazł mój Tata.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz