wtorek, 14 marca 2017

Summary of the year: October 2016

Październik minął tak szybko że aż ciężko mi sobie przypomnieć. Nadal oboje z Marcinem żyliśmy jak we śnie. Uczyliśmy się być rodzicami, uczyliśmy się Naszego Malucha. Wrzesień "walczyliśmy" oboje w październiku zostałam już sama.
Było bardzo ciężko..... ale jakoś daliśmy radę. Pierwsze wyjścia samej do centrum handlowego było jak przepustka z więzienia... hahaha
Generalnie październik mogę podsumować następująco: Wojtek, spacery, pierwsze wyjścia tylko moje......
Ale daliśmy radę.... cała nasza czwórka.....

Niebo tak często widziałam poranne wschody słońca i cudowne zachody




Jesienne, piękne kolory


Skromne dekoracje jesienne


Jesienne chwile


Piękne kolory


Jesienny widok na Lublin


Liście....


Piękna, jesienne pogoda


I spacery.....


Spacery...


Draco pilnuje Wojtka


Jaki wtedy był malutki....


I nasze futerko


I trochę moich zdjęć


Jeszcze z długimi włosami...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz