czwartek, 11 maja 2017

Takie tam uroki macierzyństwa....

Ten post to nowość na moim blogu i jest to precedens ale jest to mój blog i muszę sie w tym zakresie wyrazić.....
Ja wiecie w ostatnim podsumowaniu tygodnia pisałam o incydencie jaki mieliśmy w Centrum Kultur w Lublinie. Sprawa dotyczyła braku możliwości przewinięcia Malucha. Dodatkowo napisałam post na FB na jednej z grup dla Mam w Lublinie.

Mój post wyglądał następująco:

Zazwyczaj nie piszę takich rzeczy ale.... wczoraj zdenerwowałam się bardzo gdy musiałam nakarmić i przewinąć syna w budynku Centrum Spotkań Kultur. Szukaliśmy z mężem miejsca gdzie moglibyśmy zająć się Maluchem i nie mogliśmy nic znaleźć. Zapytana Pani Sprzątająca poinformowała nas, że nie ma takiego miejsca bo Pan Architekt go nie zaprojektował i że może gdzieś na holu nam się uda...... w damskich toaletach nie było żadnego przewijaka. Jakoś daliśmy radę ale dlaczego musiałam przewinąć dziecko na zimnej, kamiennej powierzchni na holu gdzie wokół chodziło dużo ludzi (przed budynkiem był start i meta Maratonu) No cóż jak na tak nowoczesny i na wysokim poziomie budynek to bardzo słabo..... bardzo słabo

 Chodził mi o to, że tak nowoczesny budynek, który dostał nominację do konkursu architektonicznego BRYŁY ROKU powinien zadbać o takie miejsce......

 Jakież było moje zdziwienie ( ja naiwna....) jak lawinowo pojawił się pod moim postem fala krytyki. Oto tylko  kilka "fajnych"komentarzy:

"Ja ostatnio córkę przewijałam w wydziale komunikacji w toalecie dla niepełnoprawnych, na podłodze. I nie mam do nikogo pretensji."

"Skoro masz dziecko, to jesteś względnie dużą dziewczynką i musisz nauczyć sobie radzić, a nie na Facebooku pytać o drogę do przewijaka"

 "Hmm..Ja nigdy nie szukałam przewijaka zawsze dawaliśmy rade"
  
"Jak się ma malutkie dzieci to trzeba się liczyć z niewygodami, ja przewijałam dzieci w wózku albo w samochodzie..nie pomyślałam żeby szukać gdzieś specjalnego miejsca"

"Nic trudnego przewinąć dziecko bez przewijaka na kolanach swoich można przewinąć.Położyć kocyk lub pieluszkę na kolana i jest okej dla chcącego nic trudnego"

Byłam w szoku...... naprawdę nie myślałam, że tak to się skończy. Myślałam, miałam nadzieję że przeczytam kilka komentarzy o tym, że przewijak w miejscach publicznych powinien być normą a zwłaszcza w miejscach, które są w gestii Miasta lub Państwa ale nie. 

Całe szczęście były też inne komentarze. Oto kilka przykładów:

"Jezeli to nowy budynek to powinien spełniać jakieś obecne standardy a nie te sprzed kilku lat 😜 prąd i normalne toalety chyba ma wiec nie rozumiem dlaczego nie ma pokoju dla matki z dzieckiem?"

"Ja nie rozumiem dlaczego miałabym przewijać dziecko w samochodzie albo na parapecie itp. jeśli wszędzie w Europie normą są takie pokoje w budynkach użyteczności publicznej."

 "Dziewczyny czytam niektóre wpisy i jestem przerażona 😨 Jak inni maja szanować matki i ich dzieci skoro same godzimy sie na poniżanie 😢 nawet wmawiamy sobie ze to nie problem przewijać dziecko na podłodze,w samochodzie czy w wozku😳 a ja mowie to jest problem bo skoro w budynku jest toaleta damska i meska to powinien sie znalezc również pokój dla matki z dzieckiem😊 mamy 21 wiek jestesmy w ue mówimy o sobie cywilizowani ludzie.........a tu jak za króla ćwieczka 😠 szok"

"Nikt nie domaga sie nawet specjalnego pokoju wystarczy taki przewijak przymocowany do ściany"

  

"To nie są żadne fanaberie. Nawet przy autostradzie w toaletach są przewijaki, normalna rzecz."

"Nikogo nie obchodzi matka z małym dzieckiem takie są realia,dlatego jak pisałam wyżej trzeba umieć sobie radzić,przykre ale prawdziwe"

"Boże jakie wy wszystkie zaradne mamuśki. A to nie chodzi o zaradność, bo żadną sztuką jest przewinąć dziecko w samochodzie, wózku, na trawie itp. I chyba nie zrozumiałyście autorki postu więc tak po chłopsku napiszę...dziec się zafajtał, chciała go przewinąć w ludzkich warunkach czyli po prostu na przewijaku w pokoju dla matek z dzieckiem w super nowoczesnym budynku a tu dupa bo ten super nowoczesny budynek nie jest do tego przystosowany mimo że w kalendarzu mamy XXI wiek i pewnie poza Ukraina również nasz piękny kraj jest daleko z tylu, i chyba należy trochę więcej wymagać bo przyzwyczajać tych na górze (rządzących?) do bylejakosci dajemy im jednocześnie na to pozwolenie."


Oczywiście napisałam na FB do biura Centrum Kultur i otrzymałam poniższe odpowiedzi:

 Witamy, bardzo dziękujemy, że podzieliła się Pani z nami swoimi uwagami. Przepraszamy za zaistniałą sytuację i sprawdzimy sprawę i przekażemy informacje do odpowiedniego działu.

A następnie takie wyjaśnienie:

Dzień dobry Pani Magdaleno, bardzo nam przykro, że przebywając w naszym budynku znalazła się Pani w niewątpliwie niekomfortowej sytuacji. Większość z nas, pracowników Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, również jest rodzicami i doskonale rozumiemy zasadność Pani uwag. Przede wszystkim mamy nadzieję, że pomimo trudności Pani synek, jak i Pani czujecie się dobrze. Bardzo przepraszamy za komentarz Pani sprzątającej, który mija się z prawdą. W budynku zaplanowano miejsce dla opiekuna z małym dzieckiem. Rzeczywiście nie jest ono jeszcze w pełni wyposażone, co niedługo się zmieni. Nasz obiekt jest oddawany do użytku etapami. W skutek obowiązujących przepisów wiele funkcjonalności dopiero wdrażamy. Dziękujemy, że poświeciła Pani czas aby napisać do nas, ponieważ każda uwaga pozwala nam coraz lepiej realizować oczekiwania i potrzeby naszych Gości.
    
Za odpowiedź bardzo dziękuję. Profesjonalnie i miło.

A Wy jak myślicie miałam powód by się zdenerwować z zaistniałej sytuacji?  Czy jestem złą i niezaradną matką bo nie umiem czy nie chcę przewiajać Malucha na kolanie...  Daliśmy radę przewinąć Wojtka ale nie o to tu chodzi. Chodzi o normalne traktowanie bez żadnych fanaberii. Jestem całą sytuacją mocno poruszona naprawdę. I w sumie zdegustowana falę krytyki. Mamy powinny się wspierać bo i tak jest ciężko a nie kopać się po kostkach.
Takie tam uroki macierzyństwa....  

3 komentarze:

  1. Mialas prawo sie zdenerwowac. Sama niestety nie jestem mama, ale Twoj Syn to maly czlowiek i zasluguje na szacunek. A ze jest w wieku, ze sam nie pojdzie do toalety... kazdy z nas byl. Jak ktos tego nie rozumie, to jest glupi (przepraszam za slowo). Pozdrowienia dla Waszej Trojki z Gdyni

    OdpowiedzUsuń
  2. I zapraszam do Trojmiasta. Jak bedziesz potrzebowac, mozesz zajac sie Wojtusiem w moim biurze. I polece Ci swietne knajpy przyjazne mamom. A Twojego bloga czytam codziennie od ponad roku. Jak bedziesz chciala pogadac, daj znac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję za wiadomość i pozdrowienia z Gdyni. Fajne uczucie jak ktoś rozumie moje rozczarowanie zaistniałą sytuacją. Wyślij mi namiary na emial to znajdę Cię na FB. Pozdrawiam Magda

      Usuń