piątek, 16 czerwca 2017

Friday music: Evanescence - Sweet Sacrifice

Już we wtorek będę na koncercie Evanescence. Bardzo się ciesze, bo muzyka tego zespołu przyszła do mnie w bardzo ważnym okresie mojego życia.
Wiem jak to brzmi ale tak było naprawdę. Ale było kiepsko....i jakoś tak powoli słuchając tej muzyki już nie czułam się tak bardzo źle.... i trudno wiem jak to brzmi....dość  trywialnie ale tak było.
Cieszę, że to kiepskie dni są za mną a ja jestem silniejsza. A muzyka Evanescence z dwóch pierwszych płyt jest i będzie zawsze wspomnieniem, tego że dałam radę i jestem silniejsza.
Uffff ale wywód ale czasami trzeba.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz