czwartek, 22 czerwca 2017

In my opinion: film "Room"

Muszę się z Wami podzielić moimi odczuciami związanymi z filmem "Room" obejrzałam go w hotelu będąc w Warszawie a następnie jeszcze raz po powrocie do domu.
Dawno, dawno nic co zobaczyłam tak nie przeorało mi psychiki jak ten film. Jestem pod takim wrażeniem, że nie mogę się otrząsnąć.
Zapewne wszyscy znacie ten film..... Dostał sporo nagród a Brie Larson grająca główną rolę kobiecą dostała za tę rolę Oskara. Zresztą w pełni zasłużenie.

Życie matki i 5 letniego chłopca toczy się w małym pokoju w którym są zamknięci od wielu lat. Dla małego Jacka jest on całym światem aż do dnia gdy udaje im się z niego wydostać.
Nie wiem czy film mnie tak wzruszył go sama jestem mamą małego chłopca ale więź pomiędzy głównymi bohaterami wzruszyłam nie do łez.

Nie mogła opanować łez, które przez większość filmu płynęły po moich policzkach.
Walka matki o próbę "normalnego" życia w zamknięciu, walka o swoje ja po ucieczce. Poznawanie świata i próba odbudowania życia na nowo jest tak poruszająca podróżą. A miłość matki i syna oraz ich wzajemne wspieranie się porusza do głębi.

Film pokazuje jak trudny jest nauczyć się normalnego życia. Jak trudno jest żyć kiedy musisz pogodzić się ze straconymi latami. Jak mały Jack uczy się chodzić po schodach patrzy na jeżdżące samochody czy po raz pierwszy głaszcze psa. A Joy czyli Ma małego Jacka próbuje poradzić sobie z różnym skutkiem z nową rzeczywistością.

Wzruszają sceny kiedy Jack mówi swojej Babci że ja kocha, kiedy obcina włosy, które dają mu siły aby przekazać je swojej Ma bo Ona potrzebuje siły bardziej niż On. Wzruszyłam się do łez podczas sceny kiedy już po ucieczce przytulają się do siebie.

Film wzruszył i poruszył każdą nawet najmniejszą częstę mnie. Moje serce waliło jak młot a łzy płynęły po policzkach.
Niesamowity film, obok którego nikt nie może przejść obojętnie bez względu na to czy masz dziecko czy nie.
Dziękuję za te emocje...... serdecznie polecam. Warto

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz